czwartek, 7 maja 2015

Draco i Leon

Ćwiczyłem czekając na Draco. Jest moim chłopakiem od miesiąca, ale znamy się od pół roku. Jest taki zajebisty...
- Siema -Przywitał się Draco z buziakiem
- No cześć
- Mogę z tobą poćwiczyć?
- Jasne, jeśli chcesz się przebrać możesz w szatni albo tutaj. - odpowiedziałem
- Wole w szatni. A tobie nie jest gorąco w długim rękawku?
- Nie, jest dobrze. - odparłem trochę speszony
- Dobra, później o tym porozmawiamy, teraz idę się przebrać.
Nic na to nie odpowiedziałem, po porostu ćwiczyłem dalej. Po paru minutach przyszedł i trenował ze mną boks.
Po zakończonym treningu zdjąłem bandaże z rąk i schowałem je do torby.
- Idę się umyć. - oznajmiłem
- Kk, ja jeszcze poćwiczę.
Kiedy stałem pod zimną wodą, naszło mnie na rozmyślanie. 'Jak ja mam mu powiedzieć o moich plecach. Do tej pory tylko się całowaliśmy, ale czuje że jestem gotowy do czegoś więcej. Ale moje plecy... Ehh... Kurde, zimno zaczyna mi się robić. Idę się ubrać.'
Założyłem już koszulkę i skarpetki. Gdy miałem zakładać bokserki, usłyszałem skrzypnięcie drzwi. Draco zapatrzał się na mnie robiąc się cały zaczerwieniony. Ja również stanąłem jak wryty.
W pewnym momencie odwróciłem się.
- Ehmn.. - odchrząknąłem - Skończę się ubierać i możemy iść.
- O..Okej, poczekam na zewnątrz. - Usłyszałem na odchodne.
Jak to przyswoiłem do wiadomości, musiałem podeprzeć się ściany, aby nie upaść. 'On mnie widział, dobrze że chociaż miałem założoną koszulkę.' Myślałem kiedy wychodziłem na zewnątrz.
Siedzieliśmy sobie na ławce w parku, obserwując ludzi którzy spacerowali spokojnie po dróżkach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz