Chciałaby powiadomić że notki publikowane w 'Pamiętniczku' nie są pokazywanie na stronie głównej. Tak więc jeżeli ktoś chce poczytać tam coś nowego, wskazane jest aby sam sprawdzał czy coś się pojawiło. Oczywiście jest możliwość abym powiadamiała o tym osobiście np. przez gg albo coś podobnego.
Po prostu nie chce aby powiadomienia zagracały mi główną.
Przedstawienie musi trwać. Wszystko się może walić, serce Ci pęka, a Ty pudrujesz twarz, uśmiechasz się i grasz.
niedziela, 17 maja 2015
czwartek, 7 maja 2015
Draco i Leon
Ćwiczyłem czekając na Draco. Jest moim chłopakiem od miesiąca, ale znamy się od pół roku. Jest taki zajebisty...
- Siema -Przywitał się Draco z buziakiem
- No cześć
- Mogę z tobą poćwiczyć?
- Jasne, jeśli chcesz się przebrać możesz w szatni albo tutaj. - odpowiedziałem
- Wole w szatni. A tobie nie jest gorąco w długim rękawku?
- Nie, jest dobrze. - odparłem trochę speszony
- Dobra, później o tym porozmawiamy, teraz idę się przebrać.
Nic na to nie odpowiedziałem, po porostu ćwiczyłem dalej. Po paru minutach przyszedł i trenował ze mną boks.
Po zakończonym treningu zdjąłem bandaże z rąk i schowałem je do torby.
- Idę się umyć. - oznajmiłem
- Kk, ja jeszcze poćwiczę.
Kiedy stałem pod zimną wodą, naszło mnie na rozmyślanie. 'Jak ja mam mu powiedzieć o moich plecach. Do tej pory tylko się całowaliśmy, ale czuje że jestem gotowy do czegoś więcej. Ale moje plecy... Ehh... Kurde, zimno zaczyna mi się robić. Idę się ubrać.'
Założyłem już koszulkę i skarpetki. Gdy miałem zakładać bokserki, usłyszałem skrzypnięcie drzwi. Draco zapatrzał się na mnie robiąc się cały zaczerwieniony. Ja również stanąłem jak wryty.
W pewnym momencie odwróciłem się.
- Ehmn.. - odchrząknąłem - Skończę się ubierać i możemy iść.
- O..Okej, poczekam na zewnątrz. - Usłyszałem na odchodne.
Jak to przyswoiłem do wiadomości, musiałem podeprzeć się ściany, aby nie upaść. 'On mnie widział, dobrze że chociaż miałem założoną koszulkę.' Myślałem kiedy wychodziłem na zewnątrz.
Siedzieliśmy sobie na ławce w parku, obserwując ludzi którzy spacerowali spokojnie po dróżkach.
- Siema -Przywitał się Draco z buziakiem
- No cześć
- Mogę z tobą poćwiczyć?
- Jasne, jeśli chcesz się przebrać możesz w szatni albo tutaj. - odpowiedziałem
- Wole w szatni. A tobie nie jest gorąco w długim rękawku?
- Nie, jest dobrze. - odparłem trochę speszony
- Dobra, później o tym porozmawiamy, teraz idę się przebrać.
Nic na to nie odpowiedziałem, po porostu ćwiczyłem dalej. Po paru minutach przyszedł i trenował ze mną boks.
Po zakończonym treningu zdjąłem bandaże z rąk i schowałem je do torby.
- Idę się umyć. - oznajmiłem
- Kk, ja jeszcze poćwiczę.
Kiedy stałem pod zimną wodą, naszło mnie na rozmyślanie. 'Jak ja mam mu powiedzieć o moich plecach. Do tej pory tylko się całowaliśmy, ale czuje że jestem gotowy do czegoś więcej. Ale moje plecy... Ehh... Kurde, zimno zaczyna mi się robić. Idę się ubrać.'
Założyłem już koszulkę i skarpetki. Gdy miałem zakładać bokserki, usłyszałem skrzypnięcie drzwi. Draco zapatrzał się na mnie robiąc się cały zaczerwieniony. Ja również stanąłem jak wryty.
W pewnym momencie odwróciłem się.
- Ehmn.. - odchrząknąłem - Skończę się ubierać i możemy iść.
- O..Okej, poczekam na zewnątrz. - Usłyszałem na odchodne.
Jak to przyswoiłem do wiadomości, musiałem podeprzeć się ściany, aby nie upaść. 'On mnie widział, dobrze że chociaż miałem założoną koszulkę.' Myślałem kiedy wychodziłem na zewnątrz.
Siedzieliśmy sobie na ławce w parku, obserwując ludzi którzy spacerowali spokojnie po dróżkach.
środa, 6 maja 2015
Może coś coś
Mam dużo pomysłów, ale nie wiem co mam kontynuować więc trudno mi cokolwiek napisać. Ale teraz chociaż to :
1)
Zbliżył się do niego ustami. Były nie do opisania. Ale nie ruszał nimi, nic nie robił. Po chwili odsunął się cały zawstydzony, ze łzami w oczach. Natan patrzył na niego troszkę zaniepokojony.
- Co się stało?
- Ja..ja nnie wiem j..jak się ca...całować.
- Spokojnie. Uspokuj się. - powiedział kojącym głosem - Nauczysz się, a ja ci w tym pomogę, git?
- Git. - kiwnął głowa Gabi
2)
Krew zmieszana z nasieniem spływała po zaczerwienionych środkach ud. Oczy juz nie mogące uronić łez, wpatrzone w sufit. Zbliżyłem się do niego, chcąc podać butelkę z woda i tabletki przeciw bólowe. Nie poruszył sie ani o drobinę. Musiałem więc podać mu je doustnie. Nie sprzeciwiał się, nie miał siły.Nie dziwie się. Całonocny brutalny sex może zmeczyć.
3)
Ćwiczyłem jak zawsze, już trochę mnie bolą kostki. Ale tak ma być. Czekałem na Draco Nocte. Mojego chłopaka, z którym jestem juz od miesiąca, ale znam go od pół roku. Jest zajebisty...
- Siema - przywitał się Draco z buziakiem
- No cześć.
- Mogę z tobą poćwiczyć?
- Jasne, jeśli chcesz się przebrać to możesz tu albo w szatni.
- Wole w szatni, a tobie nie jest gorąco w długim rękawku?
- Nie, jest dobrze. - odpowiedziałem trochę speszony
- Dobra, porozmawiamy o tym później, teraz idę się przebrać.
Nic na to nie odpowiedziałem, po prostu ćwiczyłem dalej.
PS. Mnie osobiście najbardziej podoba się nr3.
1)
Zbliżył się do niego ustami. Były nie do opisania. Ale nie ruszał nimi, nic nie robił. Po chwili odsunął się cały zawstydzony, ze łzami w oczach. Natan patrzył na niego troszkę zaniepokojony.
- Co się stało?
- Ja..ja nnie wiem j..jak się ca...całować.
- Spokojnie. Uspokuj się. - powiedział kojącym głosem - Nauczysz się, a ja ci w tym pomogę, git?
- Git. - kiwnął głowa Gabi
2)
Krew zmieszana z nasieniem spływała po zaczerwienionych środkach ud. Oczy juz nie mogące uronić łez, wpatrzone w sufit. Zbliżyłem się do niego, chcąc podać butelkę z woda i tabletki przeciw bólowe. Nie poruszył sie ani o drobinę. Musiałem więc podać mu je doustnie. Nie sprzeciwiał się, nie miał siły.Nie dziwie się. Całonocny brutalny sex może zmeczyć.
3)
Ćwiczyłem jak zawsze, już trochę mnie bolą kostki. Ale tak ma być. Czekałem na Draco Nocte. Mojego chłopaka, z którym jestem juz od miesiąca, ale znam go od pół roku. Jest zajebisty...
- Siema - przywitał się Draco z buziakiem
- No cześć.
- Mogę z tobą poćwiczyć?
- Jasne, jeśli chcesz się przebrać to możesz tu albo w szatni.
- Wole w szatni, a tobie nie jest gorąco w długim rękawku?
- Nie, jest dobrze. - odpowiedziałem trochę speszony
- Dobra, porozmawiamy o tym później, teraz idę się przebrać.
Nic na to nie odpowiedziałem, po prostu ćwiczyłem dalej.
PS. Mnie osobiście najbardziej podoba się nr3.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

