czwartek, 5 marca 2015

Klątwa królowej śniegu.

Jest to opowiadanie które napisałam na lekcje polskiego w 1gim. Jest to równeż zbiór bajek, baśni spojone w jedną całość.

 Za górami za lasami, wkraine wiecznego mrozu, mieszkała dziewczyna mająca zostać Królową Śniegu.
   Była z tego powodu bardzo nieszczęśliwa, ponieważ prastara legenda głosiła że : "Każda Królowa Śniegu musi zabić jednego z poddanych. Jeśli ktoś inny się sprzeciwi, zabić trza też i jego, inaczej umrze królowa." To była klątwa rzucona przez króla za zdradę żony z poddanym. Niestety los chciał żeby to właśnie ona również dokonała tego czynu.
Pewnej nocy wymknęła się z zamku, aby zaciągnąć rady u pewnego, starego mędrca. Gdy weszła do jego chatki staruszek powitał ją uśmiechem i zapachem suszonych ziół. Usiadła przy dużym, okrągłym stole i zaczęła opowiadać o jej problemie. Staruszek odpowiedział : "Jest jeden sposób, aby przełamać klątwę. Trza pójść do zakazanego lasu, gdzie mieszkał smok i nocna mara, które strzeżą wejścia do kryjówki demona potrafiącego zdjąć klątwę. Jednak, coś za coś, każdemu trza dać rzecz mającą dla nich wartość." To była bardzo niezwykła przepowedź, ale zapamiętała ją sobie. Tak więc, na następny dzień, wyruszyła w podróż.
Szła bardzo długi czas i już trochę zgłodniała i wzięła kromkę chleba. Nagle przed nią pojawiła się staruszka prosząca o coś do jedzenia. Dziewczyna miała dobre i czyste serce, więc dała jej chleb. W zamian babulka powiedziała Lilji (bo tak miała na imię dziewczyna), żeby wzięła cokolwiek chce z jej koszyka. Po naleganiach starszej kobiety, zgodziła się i dostała mały kamyczek świecący w ciemności. Podziękowała i poszła dalej.
Słońce zaczęło znikać z horyzontu więc zdecydowała się przystanąć na naoc przy rzece aby napełnić tobołek z wodą. Zaczęła przygotowywać się aby móc spokojnie spać, gdy z oddali usłyszałacichy głosik. Choć była zmęczona, z zaciekawieniem, podeszła do jelenia i ujrzała, że jeden z jego zakilnował się pomiędzy gałązkami drzewa. Uwolniła go i spostrzegła że zwierze jest całe białe, ozdobiony złotem i srebrem. Jego widok zapierał dech w piersiach, był oszamiałający. W podzięce za pomoc podarował jej złoty łańcuszek, który nosił na rogach, pokłonił się i pobiegł w siną dal. Tak więc nieco zdziwiona dziewka poszła do miejsca gdzie zostawiła swoje rzeczy i poszła spać.
Następnego dnia wstała skoro świt i kierowała się w stronę zakazanego lasu. Było to miejsce porośnięte wielkimi drzewami i krzakami. Plącza z drzew wyglądały jak ogromne sieci pająków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz