To był mój anioł stróż. Zazwyczaj się ich nie widzi, ale kiedyś miałem wypadek i po tym ukazał mi się.
- Miałeś dzisiaj iść do szkoły i przestać palić, zniszczysz sobie płuca w wieku 16 lat ! - zdenerwował się aniołek
- To słodkie patrzeć jak się denerwujesz, a płuca już mam zniszczone.
- Nie masz nic ciekawszego do roboty, niż spanie tutaj ? Znajdź sobie dziewczynę, zakochaj się !
- Jestem już w kimś zakochany - odpowiedziałem delikatnie podirytowany
- W kim ?
- Nie powiem
Wstałem gwałtownie i zapaliłem następną fajkę. Dym skierowałem na jego twarz.
- Chodź, mam pomysł. - powiedziałem
Poszliśmy do Magicznego (tak nazwałem miejsce gdzie trzymam maszyny) wyprowadziłem Yamahe R1, założyłem kask i pojechałem w kierunku parku. Zatrzymałem się na parkingu. Na ławce w parku siedziała czarnowłosa dziewczyna. Zainteresowała mnie ponieważ otaczała ją aura tajemniczości. Przysiadłem się do niej zauroczony. Samo przebywanie obok dziewczyny przyprawiało mnie o szybsze bicie serca. Jednak spostrzegłem, że Astiel (anioł stróż) zaczął się dziwnie zachowywać, a mianowicie to : rozglądał się, odleciał od dziewczyny i nie chciał się zbliżyć. Pierwszy raz tak postępował. Spojrzał na mnie, w jego oczach było widać zaniepokojenie i jeszcze coś czego nie rozpoznałem.
- Odsuń się od niej, ona jest niebezpieczna. - powiedział do mnie w myślach.
- Miałeś dzisiaj iść do szkoły i przestać palić, zniszczysz sobie płuca w wieku 16 lat ! - zdenerwował się aniołek
- To słodkie patrzeć jak się denerwujesz, a płuca już mam zniszczone.
- Nie masz nic ciekawszego do roboty, niż spanie tutaj ? Znajdź sobie dziewczynę, zakochaj się !
- Jestem już w kimś zakochany - odpowiedziałem delikatnie podirytowany
- W kim ?
- Nie powiem
Wstałem gwałtownie i zapaliłem następną fajkę. Dym skierowałem na jego twarz.
- Chodź, mam pomysł. - powiedziałem
Poszliśmy do Magicznego (tak nazwałem miejsce gdzie trzymam maszyny) wyprowadziłem Yamahe R1, założyłem kask i pojechałem w kierunku parku. Zatrzymałem się na parkingu. Na ławce w parku siedziała czarnowłosa dziewczyna. Zainteresowała mnie ponieważ otaczała ją aura tajemniczości. Przysiadłem się do niej zauroczony. Samo przebywanie obok dziewczyny przyprawiało mnie o szybsze bicie serca. Jednak spostrzegłem, że Astiel (anioł stróż) zaczął się dziwnie zachowywać, a mianowicie to : rozglądał się, odleciał od dziewczyny i nie chciał się zbliżyć. Pierwszy raz tak postępował. Spojrzał na mnie, w jego oczach było widać zaniepokojenie i jeszcze coś czego nie rozpoznałem.
- Odsuń się od niej, ona jest niebezpieczna. - powiedział do mnie w myślach.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz