piątek, 9 stycznia 2015

Dziwna historia cz.1

 Wstałem dziś wcześniej niż zwykle. Chwile poleżałem i gwałtownie podniosłem się. Poszedłem do łazienki, ściągnąłem koszulkę, włączyłem piosenkę Kaena "Kartka z pamiętnika" , przemyłem twarz i obserwowałem swoje oblicze w lustrze. Ostatnio skóra mi poszarzała, oczy straciły swój blask, a w miejsce tego wtargnęła pustka. Wyszedłem z domu z planem pójścia do szkoły, ale jednak zrezygnowałem. Poszedłem do sklepu po fajki i żelki. Skierowałem się w stronę bunkrów, zapaliłem papierosa. Położyłem się na betonowej płycie i obserwowałem niebo, a słońce świeciło dzisiaj wyjątkowo jasno.Nawet nie zorientowałem się kiedy zasnąłem.Obudziło mnie szturchanie w głowę.Niechętnie  otworzyłem oczy. Ujrzałem GO nad sobą. Miał blond włosy, duże niebieskie oczy Jednak najbardziej zaskoczyły mnie śnieżno białe skrzydła.
To był mój anioł stróż. Zazwyczaj się ich nie widzi, ale kiedyś miałem wypadek i po tym ukazał mi się.
- Miałeś dzisiaj iść do szkoły i przestać palić, zniszczysz sobie płuca w wieku 16 lat ! - zdenerwował się aniołek
- To słodkie patrzeć jak się denerwujesz, a płuca już mam zniszczone.
- Nie masz nic ciekawszego do roboty, niż spanie tutaj ? Znajdź sobie dziewczynę, zakochaj się !
- Jestem już w kimś zakochany - odpowiedziałem delikatnie podirytowany
- W kim ?
- Nie powiem
Wstałem gwałtownie i zapaliłem następną fajkę. Dym skierowałem na jego twarz.
- Chodź, mam pomysł. - powiedziałem
sokkap-9d263e2ec89a8c3cd807

Poszliśmy do Magicznego (tak nazwałem miejsce gdzie trzymam maszyny) wyprowadziłem Yamahe R1, założyłem kask i pojechałem w kierunku parku. Zatrzymałem się na parkingu. Na ławce w parku siedziała czarnowłosa dziewczyna. Zainteresowała mnie ponieważ  otaczała ją aura tajemniczości. Przysiadłem się do niej zauroczony. Samo przebywanie obok dziewczyny przyprawiało mnie o szybsze bicie serca. Jednak spostrzegłem, że Astiel (anioł stróż) zaczął się dziwnie zachowywać, a mianowicie to : rozglądał się, odleciał od dziewczyny i nie chciał się zbliżyć. Pierwszy raz tak postępował. Spojrzał na mnie, w jego oczach było widać zaniepokojenie i jeszcze coś czego nie rozpoznałem.
- Odsuń się od niej, ona jest niebezpieczna. - powiedział do mnie w myślach.
lawka w parku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz