wtorek, 27 stycznia 2015

Znasz ludzkie uczucia? (1)

  ' -Atriel! - usłyszałem głos matki - Stój! '
Nagle obudziłem się cały spocony, na łóżku. Znów to samo, muszę sie uspokoić. Zwgarek wyswietla 3:33. Nie chcę już dzisiaj spać. Tak więć wstałem i postanowiłem się pouczyć na zajęcia z biologii. Akurat czytałem na temat krwi.  Zainteresowałem się tym, więc poszukałem informacji na internecie. Natrafiłem na artykuł o problemie samookaleczania sie ludzi. ' Dlaczego oni to robią? To jest sposób na odprężenie, po tym jest lepiej, to pomaga? czy to jest możliwe? Nigdy tego nie robiłem, a chcę spróbować. ' Poszedłem więc na dół i wziąłem ze skrzynki na narzędzia, nożyk do papieru. wróciłem do swojego pokoju. Usadowiłem się wygodnie na łóżku wygodnie, przyłożyłem narzędzie do ręki i przycisnąłem, delikatnie zabolało, ale ulgi nie odczułem, więc spróbowałem mocniej docisnać i przejechałem po skórze. To bolało ale krew jeszcze nie leciała. Zrobiłem jeszcze kilka nacięć i zaczęła lecieć czerwona ciecz. Poczułem chwilowe odprężenie i zafascynowałem się nią. Kiedy klika kropel zleciało na szara pościel, stwierdziłem że coś jest nie tak, krew za szybko leci. Chyba za głęboko pociąłem. Kurcze, nie mam w domu nic do zatamowania postanowiłem pobiec do szpitala, ponieważ jest dwie przecznice dalej.
W środku podszedłem do długowłosego mężczyzny w białym kitlu.
- Przepraszam, czy może mi pan pomóc, chyba za mocno się przeciąłem. - powiedziałem z naturalnym spokojem
 - Ja nie jestem lekarzem, ale zaraz kogoś zawołam. - odpowiedział, patrząc na zakrwawioną, zaciśniętą rękę na drugiej.
- Dobrze, jeszcze trochę wytrzymam, chyba.
odwrócił się i zawołał kogoś po imeniu. "Ten ktoś" podbiegł od razu. Zaczynało kręcić mi się w głowie.
- Dzień dobry. Nazywam się Zoriel. Pokaż co Ci się stało.
- Miło mi, ja jestem Atriel. Pociąłem sobie ręke i krew nie chce przestać lecieć. - pokazałem mu wewnetrzną stronę nadgarstka, tłumacząc się.
- O cholera ... Dobra będziemy to musieli szyć. - zwrócił sie do mnie - Możesz juz iść, później do ciebie zajrze. - ta wypowiedź skierował do długowłosego.
- Okej, dowidzenia. - Odpowiedział z uśmiechem mężczyzna w białym kitlu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz