niedziela, 26 kwietnia 2015

Przyjaciele

Siedziałem sobie spokojnie w domu gdy usłyszałem dzwonek do drzwi.To mogła być tylko jedna osoba.Powoli przywlokłem się do wejścia i powitałem go uśmiechem.
-Masz jedzonko?-spytałem
-Mam.Wchodzę.-odpowiedział , dając mi torbę 
-A w nagrodę będę mógł dziś trochę więcej?
-Zastanowię się.
Ja i Kasmin byliśmy przyjaciółmi z dzieciństwa, do czasu aż Kasmin nie wyznał mi uczuć. Byłem zszokowany, wtedy też to wykorzystał. Chwycił mnie mocno za ręce i przyciągnął do siebie. Wpił się ustami w moje, gwałtownie. Przyparł do ściany, ręce włożył mi pod koszulkę.Potem gdy, przestałem się rzucać,(ponieważ wiedziałem że z nim nie wygram), puścił moją rękę.Wsunął ją (swoją) do moich spodni. Poczułem się zawstydzony gdy pocierał się o mnie, ale sprawiało mi to przyjemność, chociaż nie powinno. 
Od zawsze mnie uczono że homoseksualizm jest zły. 
Podniósł mnie i zaniósł mnie na łóżko. Pieścił moją klatkę piersiową. Wyjął swojego penisa i zaczął sobie robić dobrze. Boże!!! jak to mnie podnieciło,już dochodziłem gdy  przytrzymał mojego członka, co  nie pozwoliło mi osiągnąć spełnienie.
-Puść pozwól mi dojść. 
-Nie.Jeszcze nie.-powiedział to z zadowoleniem.
Ciągle trzymając rękę,zniżył twarz do mojego członka. Najpierw zaczął lizać czubek,potem ciągnął go coraz głębiej. W chwili puścił prostatę,doszedłem,a Kasmin wciągnął go do  końca i połknął spermę.Uśmiechnął się. 
-Ty masz jeszcze jakieś fetysze,oprócz  połykania spermy?
-Tylko kilka... 
W tej chwili pocałował mnie i językiem przełożył jakąś tabletkę.Zmusił mnie do połknięcia. Przez chwile siedziałem, lecz poczułem się otumaniony i zasnąłem. 
Po obudzeniu poczułem że zostałem związany i że mam coś średnio dużego i lepkiego.
-Co ty mi włożyłeś-spytałem podirytowany
-Korek analny i posmarowany poślizgiem. 
-Wyciągnij go!-zażądałem 
Na to  odpowiedział mi kręceniem i przesuwaniem korka.Miał on chyba wypustki więc poczułem go jeszcze mocniej. 
-Chyba jesteś już gotowy.-stwierdził Kasmin 
Wyjął gumową zabawkę i chwile poczekał. Po czym złapał za line która zacisnęła   się jeszcze mocniej wokół mojego całego ciała. ''Troszkę" mnie to zabolało, ale to nic w porównaniu z bólem który poczułem gdy Kasmin  wepchnął swoiego   penisa we mnie.Poczułem jakby coś się we mnie rozerwało, pomimo wcześniejszych przygotowań.
-A...Ach,A..a..ała,to...to boli.-jęknąłem pomiędzy dreszczami 
Podniósł z szafki knebel i założył mi go.
-Jeżeli będziesz za głośno,będziesz przeszkadzał sąsiadom ,więc ci trochę pomogłem. I to mnie cholernie podnieca.Wysunął swoją męskość  prawie do końca i znowu wepchnął do końca.Rżnął mnie jak dzikie zwierze.A łzy leciały mi ciurkiem,nie tylko dla tego że uświadomiłem sobie że kochałem Kasmina od dłuższego  czasu i to właśnie on mnie gwałcił,ale również powodu  tego słodkiego bólu który czułem dzięki niemu.